Takie moje małe... Esy Floresy słowne...
Stanislaw Wawszczak

Cierpienie

Łzo milcząca
co się w oku kręcisz
i po policzku spływasz,
Ty, co bezmiar Cierpienia ogarniasz,
Ty jedna wiesz…

Cierpienie,
W milczeniu kornym,
pełnym przeświadczenia o ludzkiej beznadziei
W słowie bezdusznym
co najgorętszy ogień
zdusić potrafi
W nadziei jutra,
którą czas bezlitośnie gasi
Wdzięczności darze
W mocy skromności
co czerwieńszy jeszcze rumieniec
na lico młode kładziesz
W litości fałszywej
której więcej przyjąć się nie godzi
W ironii bezmyślnej
która ostrym brzemieniem
kres kładzie myśleniu
W wierze zbyt ślepej
by dojrzeć swój niebyt

Wszędzie tam jesteś,
Ty ludzkości darze,
Ale czym jesteś,
ukaż się poczwarze,
Ludzkości rodowi…

Jam jest…
Ech, sam ty wiesz dobrze,
czym Ja jestem
ludzki skazańcze
mej obecności:

Nie usłyszanym śpiewem ptaka;
który Boga już nie uwielbi tak samo.
Zagłuszonym brzmieniem lasu;
który brzmieć już będzie inaczej.
Straconym deszczem;
co po raz drugi już nie spadnie.

ale nie tylko…
Jestem też KIMŚ innym:

Duszą zgubioną już bezpowrotnie
przez Twój gest, czy słowo
Pytaniem bezwiednym:
„Czy to MA sens?”
Modlitwą bez słowa:
„Panie odpuść im!”
Ręką otwartą
oczekującą cudu
Okiem ruchliwym
szukającym uśmiechu
Postawą stojącą
ostatkiem sił trzymającą swą godność
W końcu,
już na samym końcu
jestem…

Tym pytaniem bez ludzkiej odpowiedzi:
„Skakać, czy nie skakać?”
Tak przecież naturalnym
w ustach człeka stojącego
na skraju wieżowca.

A przecież…
Dopiero TEN krok
pozostawi mnie poza ludzkim
dalszym Ciągiem…
A przecież…
pozostać tutaj
to zdać się na moje
ciągłe towarzystwo.

To jestem Ja.
Całe Ja.
Cierpienie

A Ona, tylko Ona
przyjaciółka twoja,
Ta ŁZA twoja.
Ona tylko wie, kim JA jestem…



Valid XHTML 1.0 StrictValid CSS![Valid RSS]Level Triple-A conformance icon, W3C-WAI Web Content Accessibility Guidelines 1.0